» Basza | środa, 29-4-2009 0:00 |
|

Rzadko kiedy na horyzoncie pojawia się produkcja, której premiery aż tak bardzo wyczekuję. Oczywiście nie dzieje się tak bez powodu, bo jednak studio deweloperskie, które odpowiada za ten tytuł, w przeszłości dostarczyło mi tak wiele emocji i niesamowitych wrażeń, że nie sposób go nie ubóstwiać. Mowa tutaj o francuskiej firmie Quantic Dream, która przed kilkoma laty wypuściła na rynek doskonałego, choć jednak mocno niedocenionego przez graczy Farenheita (a wcześniej równie dobrego, choć zapomnianego już Omikron: The Nomad Soul). Zresztą, kto zagrał, ten z pewnością nie może się ze mną nie zgodzić. Z tego oto względu, jak tylko w necie pojawiły się pierwsze szczegóły na temat gry Heavy Rain (z nie do końca pewnym podtytułem The Origami Killer), czym prędzej dopisałem ten tytuł do listy najbardziej wyczekiwanych gier, a w międzyczasie poszukiwałem jakichkolwiek informacji, które coś by mi o niej powiedziały. Całe szczęście, pojawiło się ich całkiem sporo, dlatego też postanowiłem to wszystko zebrać do kupy i podzielić się tym z Wami.
Wszystko zaczęło się prawie trzy lata temu, kiedy to programiści z Quantic Dream postanowili pokazać światu próbki swoich możliwości, tworząc wspaniały filmik pt. The Casting. Mimo iż od początku tłumaczyli, że wspomniana animacja niewiele będzie miała wspólnego z samą grą, to i tak świetny, sugestywny klimacik wręcz kipiał z ekranu monitora. Udowodnili oni, nie po raz pierwszy zresztą, że potrafią stworzyć coś niezwykłego, do głębi poruszającego, a to tylko przedsmak tego, co czeka na nas w pełnej wersji. Długo nam dane było czekać na kolejne szczegóły na temat Heavy Rain, lecz na szczęście rok temu w trakcie imprezy Games Convention David Cage, głównodowodzący w studiu Quantic Dream, podzielił się ze zgromadzonymi tam osobami wieloma, choć jednak nie wszystkimi, informacjami na temat tej produkcji, a także zaprezentował światu najnowszy zwiastun ze swojego najnowszego dzieła. Nie muszę chyba dodawać, że po raz kolejny wszyscy zaliczyli opad szczeny.
Największą niewiadomą tego doskonale zapowiadającego się thrillera jest fabuła, która wciąż kryje wiele tajemnic, lecz jest to celowe zagranie autorów gry. Pewnym jest, że podobnie jak to było w poprzedniej ich produkcji, grze Fahrenheit, tak i tym razem wcielimy się aż w czterech różnych bohaterów, a dokładnie w Ethana Marsa, Scotta Shelby’ego, Normana Jaydena oraz Madison Paige. Na temat pierwszych trzech postaci nie wiadomo absolutnie nic, kim są, czym się zajmują i jaki będzie ich cel w rozgrywce. Wiemy natomiast co nieco na temat ostatniej bohaterki, bowiem to właśnie ona została zaprezentowana w pokazanych na Game Convention zwiastunach. Jest ona dziennikarką, zajmującą się sprawą seryjnego mordercy kobiet, a trop zaprowadził ją do domu tajemniczego wypychacza zwierząt. Pech chciał, że właściciel posesji wraca, a Madison czym prędzej będzie musiała podjąć decyzję, co dalej. Właśnie to ma być najważniejszy element historii opowiedzianej w grze, gdyż każdy nasz czyn poprowadzi ją na zupełnie inne tory. To od gracza będzie zależeć, czy Madison czym prędzej ucieknie z posiadłości, czy też może gdzieś się ukryje lub po prostu stanie twarzą w twarz z oprawcą. Co ciekawe, bohaterka w trakcie tej konfrontacji może również zginąć, lecz absolutnie nie będzie to oznaczało końca gry – wówczas pozostałe trzy postacie pociągną fabułę do przodu bez jej udziału. No i jeszcze jedna ważna sprawa, szczególnie dla tych, co narzekali na nadmiar fantastyki w Fahrenheicie. David Cage oświadczył, że w Heavy Rain wszystkie sytuacje będą do bólu realistycznie i żadnych nadprzyrodzonych zdolności i wydarzeń trakcie przygody nie uświadczymy.
Sami widzicie, jak niecodzienną produkcją będzie Heavy Rain, a to dopiero początek. Na potrzeby gry przygotowano setki scen odgrywanych przez prawdziwych aktorów, które następnie zarejestrowano za pomocą najnowszej technologii motion capture firmy Vicon Peak, dzięki czemu przedstawione zdarzenia będą zdecydowanie bardziej wiarygodne, niż w każdej innej produkcji. To jeszcze nie koniec. Zadbano również o jak najlepsze odwzorowanie ruchów mięśni twarzy, gałek ocznych, ust i języka, dzięki czemu to, co zobaczymy na ekranie będzie wyglądało niemal jak film. Wszystko to będzie służyło jednemu celowi, a chodzi tutaj o jak najlepsze odzwierciedlenie emocji bohaterów gry – w końcu w oczach bohaterów zobaczymy najprawdziwszą radość czy strach. Do tego dochodzi doskonała animacja dłoni, włosów oraz ruchy ciała i tak oto mamy obraz chyba najbardziej zaawansowanej pod tym względem gry wideo w historii.
Wrażenie filmowości podkreślą doskonałe ustawienia kamery, która intuicyjnie będzie przedstawiać wydarzenia najlepiej, jak to tylko możliwe. Gra sama zadecyduje o tym, z jakiej perspektywy będziemy obserwować czynności wykonywane przez bohatera, a wszystko uzależnione będzie od tego, w jakim miejscu się on znajduje i co aktualnie robi. Niektórzy porównują to do pierwszej odsłony serii Silent Hill, lecz wydaje mi się, że Francuzi przygotują dla graczy coś znacznie lepszego. Akcja gry przeważnie rozgrywać się będzie w niewielkich lokacjach, dlatego też element ten będzie niezwykle ważny, bo nieraz durne ustawienia kamery kładły nawet najlepszą produkcję na łopatki.
Wiadomo też co nieco na temat samej rozgrywki, która ma być niezwykle dynamiczna i widowiskowa, nie raz też dramatyczna. Bardzo ciężko ją sklasyfikować i określić, kto najlepiej będzie się przy niej bawił, gdyż mamy tutaj liczne elementy gier przygodowych i zręcznościówek, a to wszystko podane w formie skierowanej zdecydowanie do dojrzałego odbiorcy. Samo sterowanie ma być tak intuicyjne, jak to tylko możliwe (podobno producenci opracowali niezwykle ciekawy system poruszania się z wykorzystaniem przycisków R1 i R2), a dodatkowo wykorzystane zostaną wszystkie możliwości pada do PS3. Nie zabraknie również dobrze znanych z Fahrenheita wstawek Quick Time Events, w trakcie których gracz będzie musiał wciskać odpowiednie „buttony” na padzie, a w tym samym czasie na ekranie telewizora pokazywane będą karkołomne ucieczki czy walki z przeciwnikiem. Ze swojego poprzedniego dzieła autorzy zapożyczą też (i przy okazji go ulepszą) ciekawy i zmuszający do reakcji system prowadzenia dialogów (pamiętacie uciekający pasek przedstawiający czas i kilka możliwych sentencji do wyboru?), dzięki czemu nawet w trakcie tak – wydawać by się mogło – sennego elementu rozgrywki, cały czas trzeba będzie trzymać rękę na pulsie i odpowiednio szybko reagować. Samej zabawy ma starczyć na niewiele ponad 10-12 godzin – taki wynik z pewnością wielu może rozczarować, lecz trzeba mieć na uwadze fakt, że Heavy Rain można przechodzić wielokrotnie różnymi ścieżkami, dzięki czemu za każdym razem rozgrywka będzie się od siebie różnić.
Również w kwestii oprawy graficznej szykuje się mała rewolucja, bo na zaprezentowanych filmikach Heavy Rain wygląda na jedną z najładniejszych (o ile nie najładniejszą) gier, jakie kiedykolwiek pojawiły się na wszelakie platformy sprzętowe. Co prawda autorzy nie poszli w stronę wypasionych shaderów, rozmyć ekranu, błysków i efektów “blur”, lecz postawili na fotorealizm, dzięki czemu odwiedzane w trakcie zabawy lokacje wyglądają tak doskonale, jak nigdzie indziej. Ta gra prezentuje się niemal jak film – zresztą sami popatrzcie na zamieszczone poniżej screenshoty. Świetnie wymodelowane sylwetki postaci, rewelacyjnie przygotowane lokacje z całą masą mniejszych, lub większych detali, na których nie sposób zawiesić oka, a do tego wszystkiego dochodzi niezwykle klimatyczny, tytułowy deszcz, który będzie nieodłącznym kompanem gracza przez całą przygodę. W kwestii oprawy muzycznej oraz dźwiękowej za wiele nie wiadomo, lecz patrząc na poprzednie dokonania programistów z Quantic Dream (rewelacyjna muzyka w grze Fahrenheit!) można być spokojnym, że i tym razem wszystko będzie brzmiało dokładnie tak, jak powinno.
Heavy Rain zapowiada się nie tylko na tytuł, który zachęci całą rzeszę graczy do zakupu konsoli firmy Sony, ale również na jedną z najlepszych i najciekawszych gier wszech czasów! Co prawda wiele już było tak doskonale zapowiadających się pozycji, które po premierze okazały się co najwyżej solidnymi produkcjami, lecz studio Quantic Dream przyzwyczaiło nas już do tego, że wszystko, co wychodzi spod ich palców musi być dziełem wybitnym. Do premiery już niedaleko, gdyż autorzy zarzekają się, że ich dzieło trafi do sprzedaży jeszcze przed końcem 2009 roku, dlatego też jeśli zainteresował Cię powyższy tekst, a jeszcze nie masz PS3 to mocno zastanów się nad jej zakupem. Mocny, rzęsisty deszcz zbliża się i lepiej być przygotowanym na jego nadejście…
Radosław „Basza” Szewczyk
Powiązane:











