» joszko | środa, 4-2-2009 18:00

MDKDawno, dawno temu, kiedy studio Shiny było synonimem ciekawych i oryginalnych gier do rąk moich trafiła gra MDK. Skrót niewiele mówiący. Powstało wiele teorii na temat jego znaczenia a najbardziej popularną jest „Murder Death Kill”. Jednakże wróćmy do tematu. Gra urzekała ciekawymi rozwiązaniami i jeszcze bardziej ciekawym poczuciem humoru jej twórców. Dlatego też z pewnością zapadła w pamięci wielu graczom, których przygoda z elektroniczną rozrywką rozpoczęła się w ubiegłym stuleciu.

W MDK stawiamy czoło inwazji obcych, którzy zbierają surowce z Ziemi przy pomocy ogromnych maszyn wielkości miast. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby od czasu do czasu na drodze takiego kombajnu nie znalazło się jakieś miasto (ciekawostka: pierwsze miasto, jakie ratujemy to ówczesna siedziba studia Shiny). Wtedy do akcji wkraczamy my, wcielając się w Kurta Hectica, który korzystając z technologii opracowanej przez doktora Fluke Hawkinsa i jego kosmicznej bazy rozprawia się z obcymi.

Atak odbywa się z powietrza. Kurt wyposażony w specjalny kombinezon skacze z ogromnej wysokości. Aby jednak dotarł do celu musi unikać promieni radaru a w przypadku wykrycia również ostrzału rakietowego. Przy okazji musi również zebrać dodatkowe wyposażenie zrzucane na spadochronach. Po wylądowaniu rozpoczyna się właściwa część gry. Poziomy przemierzamy patrząc na plecy naszego bohatera, czyli z widoku trzeciej osoby. Wspomniany już wcześniej kombinezon posiada wbudowany spadochron pomagający nam przemierzać otwarte przestrzenie. Oprócz tego dysponujemy trybem snajperskim pozwalającym na precyzyjną eliminację przeciwników.

Wyposażenie, jakim przyjdzie nam walczyć zalicza się chyba do najbardziej nietypowych. Przez większą część gry korzystać będziemy z karabinu maszynowego. Większe możliwości oferuje tryb snajperski, w którym korzystać możemy z kilku rodzajów amunicji. Oprócz tego są dostępne tradycyjne granaty. Na tym w zasadzie kończy się konwencjonalne wyposażenie. W trakcie przemierzana świata gry trafimy na takie cuda jak Najmniejsza na Świecie Eksplozja Nuklearna, (która pomoże nam otworzyć zamknięte przejścia), Najciekawsza Bomba na Świecie (przyciągająca uwagę wszystkich przeciwników w okolicy przed detonacją) czy też makieta odciągająca uwagę przeciwników od nas.


(Film koncepcyjny, który powstał rok przed wydaniem gry i nie trafił do jej końcowej wersji)

Przeciwnicy do normalnych również się nie zaliczają. Nie chodzi mi tylko o ich wygląd, lecz także o zachowanie. Kryją się, skaczą, trzęsą ze strachu i to wszystko w sposób, który sprawia, że ich eksterminacja wywołuje na naszej twarzy uśmiech. W MDK walczymy z rasą Stream Riders dowodzoną przez Guntera Gluta (znanego również, jako Gunta). Ich siły składały się głównie z Gruntów, którzy pod względem zachowania i wydawanych dźwięków bardzo przypominali małpy. Na mapach umieszczone były specjalne generatory, z których co chwilę wyskakiwały kolejne Grunty. Nie raz prowadzili czołgi, byli dostarczani na pole bitwy również droga powietrzną. W miarę naszych postępów w grze pojawiały się coraz lepiej uzbrojone roboty, czołgi, małe samoloty (przypominające trochę te z Gwiezdnych Wojen), duże statki transportowe, roboty zwiadowcze oraz kilka specjalnych przeciwników. Na końcu każdego poziomu znajdował się boss, którego pokonanie nieraz było prawdziwym wyzwaniem dopóki nie odkryło się sposobu na pokonanie go.

Od strony technicznej tuż po premierze gra robiła ogromne wrażenie. Bodajże, jako pierwsza wymagała do gry procesora Pentium (uruchomienie gry na procesorze 486 również było możliwe, lecz wymagało wpisania odpowiednich poleceń). Silnik gry wykorzystywał pierwotnie jedynie akcelerację programową jednak dzięki wykorzystaniu różnorakich sztuczek możliwe było otrzymanie dużej liczby klatek na sekundę na dużych mapach. Później pojawiły się łatki dodające wsparcie dla najbardziej popularnych form akceleracji w tamtych czasach (Direct 3D, Glide (3dfx), Redline (dla kart Rendition) oraz PowerVR). Tryb snajperski był innowacyjny jak na tamte czasy, stukrotny zoom pozwalał na zobaczenie, co się dzieje po drugiej stronie mapy bez żadnych wyskakujących obiektów.

Wszystko to składa się na grę, jakich w zasadzie już się nie robi. Nietypowe podejście do tematu wraz z masą humoru sprawiło, że jest to gra, która wielu wspomina z sentymentem. Nawet teraz choć od premiery minęło już niemal 12 lat MDK nadal urzeka. Dlaczego nie robi się już takich gier? Miejmy nadzieję, że odradzające się Interplay weźmie tą serię na warsztat gdyż aż się prosi o to by rozwinąć niektóre pomysły. Póki, co jeśli nie boisz się, że piksele wypalą ci oczy to obowiązkowo powinieneś w to zagrać. Jeśli już grałeś… to może czas odświeżyć znajomości?

Info:

Gatunek: TPP
Oficjalna strona gry: www.interplay.com/games/mdk.php
Producent: Shiny
Wydawca: Interplay
Wydawca PL: Cenega Poland




Wymagania:
Procesor: Pentium 90 Mhz lub porównywalny
Pamięć: 16 MB RAM
Karta grafiki: SVGA
Napęd: CD-ROM
Miejsca na HDD: 37 MB
System operacyjny: Windows 95

Marcin “joszko” Brzeski

Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Digg
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Gwar

Powiązane:

  1. MDK 2 zmierza na Wii oraz na PC jako MDK 2 HD
  2. Interplay przygotowuje się do powrotu
  3. Klasyki Interplay coraz bliższe ożywienia
  4. Interplay chce ożywić swoje serie gier
  5. Shiny zmienia właściciela


Voodoo Guild on Facebook


« »

Zostaw komentarz