» Marcin Brzeski | poniedziałek, 5-12-2011 19:54 |
|

Piękna gra z ciekawą historią
Grze Rayman Origins na pewno nie można odmówić pięknej szaty graficznej. Została ona osiągnięta dzięki silnikowi UbiArt Framework. O dziwo postał on z technologii stworzonej pierwotnie dla długo wyczekiwanego Beyond Good & Evil 2. „To była kontynuacja tego co robiliśmy z Beyond Good & Evil 2 – silnik generujący wizualne szablony” – powiedział projektant gry Michel Ancel.
“Graficy tworzą szablony, jak próbki, i wykorzystujemy je do szybkiego modelowania poziomów, jak na przykład las. Wszystko rozpoczęło się od tego narzędzia, które nazwaliśmy UbiArt Framework” – powiedział Ancel w wywiadzie dla serwisu Gamasutra. „Później powiedzieliśmy sobie ‘aby udowodnić, że ten silnik działa stwórzmy nim całą grę!’”.

Ile jeszcze będziemy musieli czekać?
Dlaczego tą grą nie jest Beyond Good & Evil 2? Ancel twierdzi, że pierwsza gra była zbyt ambitna dla dostępnych platform i w przypadku sequela historia się powtórzyła. „Okazało się, że zmierzamy do tego samego syndromu – nawet jeśli obecne konsole oferują wiele dobrze wyglądających rzeczy, oświetlenie, cienie i tak dale ale z punktu widzenia architektury czuliśmy się ograniczeni. Więc powiedziałem ‘Zróbmy grę w całości w 2D zamiast pół gry w 3D.’”
Efekt chyba zadowala Ancela. Gra zyskała też uznanie graczy i krytyków. Z tego co wiadomo na chwilę obecną Beyond Good & Evil 2 zmierza na następną generację konsol. Pozostaje nam mieć nadzieję, że umożliwi ona spełnienie ambitnych wizji Ancela. Możemy sobie co najwyżej umilić oczekiwanie grą w voodooguild.com/20173" title="Beyond Good & Evil HD [XBLA]">odświeżoną wersję pierwszej części.
Powiązane:







