» joszko | czwartek, 17-6-2010 11:15

Od jakiegoś czasu zwykłe skakanie i zbieranie różnych rzeczy przestaje wystarczać w platformówkach. Mądre głowy wymyślają kolejne innowacje takie jak tworzenie poziomów przez samych graczy w LittleBigPlanet, czy też  przywoływanie dowolnego przedmiotu na mapę poprzez wpisanie jego nazwy, do czego przyzwyczaiła nas gra Scribblenauts. Obydwie pozycje ukazały się na konsole, lecz na „blaszaki” równie innowacyjnych gier do tej pory było jak na lekarstwo. Do tej pory… bowiem na PC i Mac zawędrował Max i jego magiczny pisak.

Dla dziecka nie ma nic gorszego niż fatalna pogoda na zewnątrz. Oczywiście o ile nie znajdzie sobie innego zajęcia w domu. Na przykład rysowania. Tutaj ożywa dziecięca wyobraźnia, która z kilku kresek tworzy niesamowite krajobrazy, postacie i budowle. W trakcie rysowania do domu Maxa przyszła przesyłka zawierająca… pisak. Dziecko, jak to dziecko postanowiło wykorzystać go do rysowania. Biedaczek nie zdawał sobie sprawy, że ten pisak jest… magiczny. Szybko się o tym przekonał, gdyż zły drań, którego przed chwilą narysował, ożył i zaczął niszczyć jego dotychczasowe dzieła. Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach główny bohater wyrusza w pościg poprzez rysunki i narysowane wcześniej krajobrazy uzbrojony w pisak i ciekawe zdolności.

Tyle tytułem fabuły… Max and the Magic Marker to ciekawa gra łącząca elementy platformówki oraz gry logicznej. Elementy platformówki polegają na tym, że biegamy, skaczemy i zbieramy różnorakie przedmioty. Są to kule uzupełniające zapas tuszu w naszym magicznym pisaku oraz dwa inne typy kulek, które zbieramy dla odblokowania sekretów w grze. Jak na potomka Mario Bros. przystało są tez przeciwnicy. Niestety jest to potomek z gatunku „piąta woda po kisielu” i niszczenie wrogo do nas nastawionych osobników nie jest głównym motywem gry. Co więcej każdy fizyczny kontakt z przeciwnikiem kończy się powrotem do najbliższego punktu kontrolnego ( w grze nie ma określonej liczby żyć, więc w razie problemów próbujemy do skutku). Możemy się ich pozbyć na przykład zrzucając im na głowę kilka magicznych kresek narysowanych magicznym pisakiem. I w tym momencie pojawiają się elementy logiczne. Otóż nasz bohater mimo nadzwyczajnej skoczności nie jest w stanie dostać się we wszystkie miejsca na poziomie. Dlatego należy mu pomóc rysując kładki, daszki chroniące przed deszczem i spadającymi kamieniami czy też chociażby tworząc kilka wspomnianych kresek, które spadną za chwilę na głowę napotkanego przeciwnika.

Gra wykorzystuje prawa fizyki. W bardzo pomysłowy sposób, dzięki czemu narysowana przez nas bryła jest cięższa im ma więcej kresek. Siła przyciągania ziemskiego nie działa tylko na nasze „dzieła”, lecz oczywiście także na wszystkie przedmioty na mapie nie wykluczając kontrolowanego przez gracza małego urwisa. Nie raz przyjdzie nam spaść do wody, lawy czy też innego paskudztwa. Tutaj z pomocą przychodzi kolejna opcja, którą można wykorzystać. Mianowicie zatrzymanie czasu. Po naciśnięciu spacji czas się zatrzymuje, a grafika zmienia się na taką jakby była żywcem przerysowana z dziecięcych malowideł. Dzięki tej opcji możemy na spokojnie narysować to, co nam w danej chwili jest najpotrzebniejsze. Innym możliwym zastosowanie jest dorysowanie czegoś, gdy nasz bohater jest w locie. Na przykład nie każdą przepaść da się przeskoczyć i nie zawsze mamy wystarczającą ilość tuszu, by narysować kładkę. Jak rozwiązać ten impas? Wystarczy skoczyć, zatrzymać czas i dorysować kawałek kładki, na którym można wylądować.

Wydawać by się mogło, że możemy dowolnie rysować sobie to co nam się tylko zamarzy. Niestety ilość tuszu jest ograniczona. Dodatkowo przejście kolejnego punktu kontrolnego wiąże się z utratą całego tuszu. Z początku jest to bardzo frustrujące i wydaje się być tanim sposobem na zwiększenie poziomu trudności. Później na szczęście przestałem zwracać na to uwagę. Zaczynając grę byłem przekonany, że przyjdzie mi rysować przeróżne zaawansowane konstrukcje, lecz przez większość poziomów rysowałem kładki i schody. Dopiero później gra wymaga od nas nieco większej kreatywności. Mimo tego gra daje dużo radości z tworzenia przeróżnych struktur.

Jeśli chodzi o oprawę graficzną to jak na produkcję, która ma przedstawiać dziecięcą wyobraźnię wygląda dość słabo. Z drugiej strony dzieło studia Press Play ma małe wymagania sprzętowe i większość komputerów nie powinna mieć żadnych problemów z płynnym działaniem gry. Nie oznacza to, że Max and the Magic Marker jest brzydki. Gra ma swój urok. Zwłaszcza te dziecięce kreski, gdy zatrzymamy czas. W sumie do przejścia mamy 15 poziomów osadzonych w trzech różnych światach. Mamy tereny zielone za ogródkiem, tropikalną wyspę pełną pirackich motywów oraz zmechanizowaną kosmiczną bazę. Każdy z tych światów jest inny. Niestety przewijają się przez nie ci sami przeciwnicy przyodziani w inne rodzaje czapek. Jak już wspominałem wcześniej, jako że jest to wyobraźnia dziecka to aż prosi się o coś więcej. Strona muzyczna gry nie zachwyca. Coś tam gra w tle i co gorsza, w kółko słyszymy to samo, co niejednego z pewnością zirytuje. Efekty dźwiękowe również nie powalają. Nie dość że za wiele ich nie ma, to w dodatku ich jakość pozostawia wiele do życzenia.

Trochę ponarzekałem, lecz w „magicznego pisaka” gra się całkiem nieźle. Niektóre elementy zawodzą, lecz połączone w całość dają zaskakująco dobry efekt. Niektóre wady, o których wspomniałem bledną w trakcie rozgrywki. Po pewnym czasie przestałem się przejmować tym, że jest tylko jeden rodzaj przeciwników i że twórcy gry w trochę sztuczny sposób podwyższają poziom trudności. Liczyła się dobra zabawa i wysilanie mózgownicy nad znalezieniem sposobu na to, by dostać się z punktu A do punktu B. Tak, jest trochę rzeczy, które można by było zrobić lepiej. Jednak godzin spędzonych nad grą nie uważam za straconych. Czekam na sequela.

P.S. Gra pojawić się w polskich sklepach jako Magic Marker w lipcu. W międzyczasie można ją pobrać z różnych platform dystrybucji cyfrowej np. GamersGate.

Info:

Gatunek: platformówka/logiczna
Oficjalna strona gry: maxandthemagicmarker.com
Producent: Press Play
Wydawca: The Games Company
Wydawca PL: IQ Publishing/Polska premiera lipiec 2010
Cena: €14.95 (GamersGate)

Wymagania:
Procesor: 2.0 GHz
Pamięć: 768 MB
Karta grafiki: karta z 128 MB RAM
Miejsca na HDD: 8 GB
System operacyjny: Windows XP / Vista

Marcin „joszko” Brzeski

Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Digg
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Gwar

Powiązane:

  1. MAGIC MARKER – ujawniamy szczegóły polskiego wydania gry!
  2. Magic Marker – innowacyjna i oryginalna gra już wkrótce w sprzedaży!
  3. Wkrótce rozpoczną się zdjęcia do filmu Max Payne
  4. Demo Dawn of Magic
  5. Nowe informacje na temat Max Payne 3


Voodoo Guild on Facebook


« »

Zostaw komentarz