» joszko | poniedziałek, 2-11-2009 19:37

Marvel: Ultimate Alliance 2

Każdy pewnie, jako dziecko marzył o tym, by zostać super bohaterem, założyć majtki na spodnie i polować na złoczyńców. Większość bohaterów należy do dwóch „stajni” – DC Comics i Marvel. Każda z nich w lepszy lub (przeważnie) gorszy sposób próbowała wejść do świata gier, z reguły przy okazji filmów opartych na komiksach. Komiksy nie mają szczęścia do ekranizacji jak i do gier. Czasem jednak trafiają się perełki. W tej recenzji przyjdzie mi rozstrzygnąć, czy Marvel: Ultimate Alliance 2 należy do tych nielicznych perełek.

Jak sam tytuł gry sugeruje, w tej grze spotkamy dwudziestu super bohaterów znanych z komiksów Marvela, czyli między innymi X-Men, Iron Man, Spider Man, Kapitan Ameryka i wiele innych postaci, które nie są zbyt dobrze znane w Polsce. Oprócz bohaterów nie zabraknie też i złoczyńców, którymi również będzie można pokierować. Venom, Green Goblin i inni wspomogą nas w walce. Dlaczego? Otóż akcja gry rozgrywa się w dość ciekawym okresie w uniwersum Marvela – wojny domowej wśród bohaterów. Rząd amerykański (w końcu 99% wszystkich bohaterów jest z USA) wprowadził prawo nakazujące rejestrację wszystkich osobników posiadających nadnaturalne zdolności. Jak się można domyślać nie każdemu taki nakaz się spodobał. Powstały dwie strony konfliktu: rebeliantów kierowanych przez Kapitana Amerykę oraz prorządową, na której czele staje Iron Man. Walki toczą się do momentu, kiedy pojawia się jeden wspólny wróg. Nie zdradzę, kim on jest. Wystarczy, że powiem, że nie jest to żadna siła z kosmosu oraz wydaje się być wiarygodnym przeciwnikiem. Taki powiew świeżości. Fabuła gry jest na prawdę ciekawie napisana i często grałem dalej tylko po to, żeby sprawdzić, co zaraz się wydarzy. Jesteśmy w niej prowadzeni jak po sznurku, lecz zabieg ten sprawił, że możemy bardziej wczuć się w historię zamiast skupiać się na zwiedzaniu okolicy. Od czasu do czasu mamy możliwość przeprowadzenia rozmowy z niektórymi głównymi postaciami. Są różne kwestie do wyboru, lecz tak naprawdę nie mają one żadnego wpływu na rozgrywkę. Ot, taka ciekawostka stworzona raczej z myślą o wzbogacenie fabuły gry. Rozpoczynamy od potajemnej inwazji Nicka Fury na Latverię, by później zmierzyć się z jej konsekwencjami. Mierzymy się z nimi przez około 8 godzin, tyle pokazały mi statystyki w grze. Po ukończeniu gry na normalnym poziomie trudności można rozpocząć grę na wyższym poziomie, przy czym nasi bohaterowie zachowują uzyskane zdolności. Osobiście uważam, że gra nie oferuje niczego, co zachęcałoby do ponownego jej przejścia.

W grze kierujemy oddziałem czterech postaci, przy czym w każdej chwili możemy wymienić bohaterów na innych dostępnych w danym momencie. Pozwala to uniknąć momentów, kiedy nie możemy przejść dalej, gdyż natrafiliśmy na wroga odpornego na zwykłe ciosy i powtarzania całego poziomu od początku z innym doborem postaci. Wprowadzono również elementy RPG polegające na tym, że kierowane przez nas postacie zdobywają doświadczenie, awansują na wyższe poziomy i otrzymują punkty, które można rozdysponować na wzmocnienie różnych ataków. Można ustawić automatyczny przydział tych punktów, co osobiście uczyniłem, gdyż pozwala to na bardziej płynną grę bez przejmowania się jakimiś tam punktami. Elementy RPG są ciekawym dodatkiem, lecz również dobrze można się bez nich obejść. W grze musimy wybrać stronę konfliktu, więc przez pewien czas mamy ograniczony wybór. Mimo tego jest z czego wybierać. Każda z postaci dysponuje dwoma prostymi atakami (słaby i silny), które tworzą kombinacje ciosów oraz z czterech ataków specjalnych. Oprócz tego dwie postacie mogą wykonać wspólnie jeszcze silniejsze ataki (Fusion), które dzielą się na trzy rodzaje: obszarowe (clearing), kierowane (guided) oraz celowane (targeted). Obszarowe pozwalają na szybkie oczyszczenie terenu. Przykład: Iron Man strzela w „pazury” Wolverine, które uwalniają nagromadzoną energię raniąc wszystkich w okolicy. W kierowanych sterujemy parą bohaterów, którzy przemieszczają się po mapie zadając podwójne obrażenia. Ostatni rodzaj Fusion można opisać na następującym przykładzie Thing (Ben Grimm z Fantastycznej Czwórki) łapie innego bohatera i rzuca nim w przeciwnika, którego wskażemy. Oczywiście wszystkie ataki można wykonać w różnych konfiguracjach. Możemy je wykonać w momencie, gdy na okładaliśmy się z przeciwnikami by naładować specjalny wskaźnik a jego rodzaj zależy od tego, jakie postacie wybierzemy do jego wykonania. Całe szczęście wszystko jest proste i intuicyjne, więc do instrukcji nie trzeba zaglądać.

Graficznie gra prezentuje się poprawnie. Pierwsze poziomy w Latverii prezentują się jakby były wyjęte z gry, która ukazała się kilka lat temu, lecz później jest lepiej, choć jest wiele gier, które prezentują się o wiele lepiej. Mapy są małe i nie pozostawiają żadnych wątpliwości, co do tego gdzie należy iść. Scenerie zmieniają się od czasu do czasu, lecz ogólnie rzecz biorąc ilość elementów, z jakich stworzono poziomy jest ograniczona. Sytuację nieco poprawia możliwość zniszczenia większości przedmiotów stanowiący wystrój lokacji. Jest to nawet pożądane, bowiem zdobywamy w ten sposób doświadczenie i można się nieco podleczyć. Poreperować zdrowie postaci można również czymś w rodzaju apteczek, które znajdujemy w czasie gry lub otrzymujemy, gdy nasz atak Fusion załatwi wystarczająco dużą liczbę przeciwników. Możemy mieć ich maksymalnie dwie sztuki, więc lepiej nie zużywać ich zbyt pochopnie gdyż przydają się również w przypadku, gdy kierowana przez nas postać zostanie zabita. Walki są feerią barw i różnych efektów graficznych. Niestety zdarzają się momenty, kiedy z powodu nagromadzenia przeciwników na mapie pojawiają się spowolnienia w wyświetlaniu grafiki, co w grze na konsole raczej nie powinno mieć miejsca. Na szczęście nie zdarza się to zbyt często. Osobiście doświadczyłem tego jedynie kilka razy pod koniec gry. Znacznie lepiej od samej rozgrywki prezentują się przerywniki w trakcie misji. Wtedy widać jak bardzo zdolnych grafików zatrudniono do odtworzenia super bohaterów z komiksów. Ciekawie również zrealizowano animacje będące ekranem ładowania nowych poziomów. Zrealizowano je ciekawie, stylowo. Niestety nie możemy ich pominąć. Inną sprawą jest to, że przez większość gry będziemy ścierać się z mięsem armatnim, które wygląda zupełnie tak samo jak nasi sprzymierzeńcy, tylko, że ich mundury są w innymi kolorze. Irytuje również kamera, która jest chyba umieszczona zbyt nisko i czasem ustawia się pod takim kątem, że niewiele widać. Od strony muzycznej gra prezentuje się dobrze. Nie ma żadnych dźwięków ani muzyki, które irytują po 15 minutach gry, co jest dość sporym plusem. Kwestie dialogowe są dobre. Szkoda tylko, że nie wszystkie kwestie wypowiadane przez kierowane przez nas postacie zostały nagrane.

Podsumowując mamy ciekawą grę z intrygująca fabułą, lecz niepozbawioną błędów. Zdarzało się to już wielokrotnie i zapewne zdarzać się będzie w przyszłości. Całe szczęście nie są to błędy uniemożliwiające rozgrywkę. Jak już wcześniej pisałem Marvel: Ultimate Alliance 2 wciąga i gdyby czynniki niezależne ode mnie (takie jak np. potrzeba snu) przeszedłbym ją za jednym podejściem. Z drugiej strony gra nie jest na tyle długa żeby wszelkie niedociągnięcia zdążyły nam dać w kość. Z trzeciej strony wszystko to powoduje, że nie chce się gry przechodzić po raz kolejny. Proste nieprawdaż? Zatem jeśli od dziecka marzysz, by założyć majtki na spodnie i pogruchotać kości tym złym, to jest to gra dla ciebie. Jakiejś wielkiej głębi w tej grze nie znajdziesz, lecz mimo wielu niedogodności mogę ją z czystym sumieniem polecić.

Info:

Gatunek: Akcja
Platforma: Xbox 360
Oficjalna strona gry: marvelultimatealliance.marvel.com
Producent: Vicarious Visions
Wydawca: Activision
Wydawca PL: Licomp Empik Multimedia
Cena: 239,99 zł



Składam podziękowania za współpracę firmie Licomp Empik Multimedia

Marcin “joszko” Brzeski

Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Digg
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Gwar

Powiązane:

  1. Marvel: Ultimate Alliance na platformę PC w sklepach
  2. Stan Lee pojawi się w Marvel Ultimate Alliance 2
  3. Cztery nowe postacie dołączają do obsady gr Marvel vs. Capcom 3
  4. EA i Marvel kończą współpracę
  5. Premiera Tatsunoko vs Capcom: Ultimate All-Stars!


Voodoo Guild on Facebook


« »

Zostaw komentarz

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree