» joszko | Å›roda, 23-9-2009 13:05 |
|

Stawianie gracza po zupełnie innej stronie konfliktu było już nie raz przerabiane przez twórców gier przy okazji tworzenia dodatków. Wystarczy spojrzeć na Half-Life, w którym mieliśmy okazję wcielić się w komandosa w Opposing Force i w strażnika w Blue Shift. Nigdy jednak nie było nam dane wcielić się w tych głównych złych. Tych, którzy się przyczyną wszystkiego złego na świecie. Tym razem jest inaczej, bowiem w dodatku Reborn wcielamy się w jednego z żołnierzy Repliki. Jak się okazuje jej siły nie są tak jednomyślne jak by się wydawało. Powraca też stary znajomy z pierwszej odsłony serii, który najwidoczniej jest niezniszczalny…
GrÄ™ rozpoczynamy jako Foxtrot 813 w kabinie Heavy Armor, mecha zrzuconego w bliżej nie sprecyzowany kompleks biurowców. Wszyscy, którzy czytali mojÄ… recenzjÄ™ podstawowej wersji gry wiedzÄ… jak bardzo podobaÅ‚y mi siÄ™ etapy (chociaż w zasadzie można je okreÅ›lić jako „momenty”, tak dÅ‚ugo trwaÅ‚y), w których mogliÅ›my przerobić na krwawÄ… miazgÄ™ trochÄ™ miÄ™sa armatniego. Podobnie jak wczeÅ›niej i w tym przypadku pozostaje dość spory niedosyt. ZresztÄ… przyzwyczajajcie siÄ™ do tego uczucia, bowiem dodatek do najdÅ‚uższych nie należy. WracajÄ…c jednak do fabuÅ‚y… PoczÄ…tkowo dziaÅ‚amy ramiÄ™ w ramiÄ™ z innymi żoÅ‚nierzami Repliki. Jednak szybko zacznÄ… nas postrzegać, jako zagrożenie. Natomiast my podążać bÄ™dziemy za gÅ‚osem „starego znajomego”, o którym wspomniaÅ‚em – Paxtona Fettela. ZnajÄ… go ci, którzy ukoÅ„czyli F.E.A.R.: First Encounter Assault Recon byÅ‚ on tam naszym głównym przeciwnikiem. ZostaÅ‚ zabity, ale pojawiÅ‚ siÄ™ ponownie w dodatku. Jest to, zatem jego kolejna reinkarnacja.
Podobnie jak w podstawowej wersji i tutaj przebijamy się przez kolejne fale atakujących żołnierzy Repliki. Jeśli chodzi o metody rozprawienia się z nimi to Reborn zawodzi na całej linii. Przynajmniej tych, którzy spodziewają się czegoś nowego. Niestety nie zobaczymy żadnych nowych broni a jedynym nowym przeciwnikiem jest coś w rodzaju duchów żołnierzy, które przemieszczają się bardzo szybko i strzelają do nas. Pojawiają się oni jedynie w towarzystwie Almy, więc spotkamy ich bodajże 2-3 razy. Poza tym spotkamy wszystkich starych znajomych.
Na szczęście twórcy dodatku nie poszli na łatwiznę i nie wykorzystali starych map. Zwiedzimy zupełnie nowe tereny: biurowce stojące pionowo, biurowce leżące poziomo ;) i zniszczone ulice. Poziomy są dobrze zaprojektowane, choć w początkowych etapach, kiedy podchodzimy do okna w biurowcu to widzimy coś, co przypomina bitmapę stosowaną zazwyczaj w starszych grach. Cóż… silnik graficzny nie popisał się za bardzo w podstawowej wersji gry, więc niczego innego nie należy się spodziewać po dodatku.
Oprócz kampanii dla pojedynczego gracza dodatek dodaje również nowy tryb do rozgrywki sieciowej, w którym można wykorzystywać spowolnienie czasu.
Rozgrywka w dodatku jest dość intensywna, choć krótka. Składa się on z pięciu etapów (nazywanych w grze Interwałami) i wprawionemu graczowi ukończenie ich zajmie około 2-3 godzin. Nie jest to wynik imponujący. Jednak, jeśli spojrzy się przez stosunek ceny do tego, co otrzymujemy w zamian Reborn przedstawia się nieco lepiej. Na Xbox Live Marketplace kosztuje on 800 MS Points, co mniej więcej przekłada się na cenę biletu do kina. Za tą cenę otrzymujemy porównywalną (a może nawet lepszą) zabawę. Wam pozostaje wybór jak wolicie spędzić ten czas. Tylko nie przekładajcie specjalnie z okazji tego dodatku planów na wieczór. Może się okazać, że ukończycie go zanim trzeba będzie wyjść z domu. To naprawdę porządny dodatek. Szkoda tylko, że kończy się tak szybko…
Marcin „joszko” Brzeski
PowiÄ…zane:












