» DeDark | środa, 26-7-2006 23:46

Muzyka country, dziwny akcent i IQ bliskie zeru. Taki panuje stereotyp na temat mieszkańców amerykańskiego południa. Big Mutha Truckers 2: Ostra Jazda wcale nie ma zamiaru tych stereotypów obalać. Żeruje na nich, wykorzystuje je w każdy możliwy sposób. Niczym film klasy Z udający komedię. Coś w sam raz na momenty, w których chcemy wyłączyć mózg na chwilę.

Bohaterami Big Mutha Truckers 2 jest rodzinka typowych amerykańskich „czerwonych karków” (redneck’ów). Głową tej familii jest Mamuśka. Jest to osoba o potężnej posturze znana w całej okolicy. Pozostałymi członkami rodzinki są Earl, Bobbie-Sue, Cletus i Rawkus. To im przyjdzie ratować mamuśkę, gdy ta zostanie aresztowana, niczym Al Capone, za niepłacenie podatków. Jednak nawet z więzienia Mamuśka Jackson trzęsie okolicą. Jak każdy więzień jest w posiadaniu telefonu komórkowego, przez który może wydawać polecenia swoim dzieciom. Postanawia ona, że wydostanie jej z więzienia metodami siłowymi jest zbyt proste. Potrzebne jest bardziej finezyjne podejście. Otóż sąd, który będzie sądził mamuśkę wyznaczył sześciu przysięgłych. Trzeba ich odnaleźć i… przekupić. Takie właśnie zadanie staje przed dzieciakami. Skoro jednak nie mają pieniędzy pozostaje im jedno – muszą je zarobić. Jak? Kupując tanio i sprzedając drogo.

      

W tym momencie wkraczamy my. Wybieramy jedną z czterech postaci i ruszamy w drogę. Wybór nie wpłynie jednak na osiągi waszych ciężarówek. Wszystkie jeżdżą tak samo, czyli wolno się rozpędzają i kiepsko skręcają. Zmienia się tylko kabina kierowcy i sposób, w jaki odnoszą się do nas osoby spotykane w barach i punktach handlowych. Właśnie te punkty zwane w grze „składami” będziemy najczęściej odwiedzać. Oferują one różnorakie produkty o dziwnych nazwach (no, bo przecież np. „bycze mleko” nie można zakwalifikować do normalnych) oraz ulepszenia dla naszej bryki. Przy każdym produkcje pojawia się znaczek informujący o tym czy dana cena jest dla nas korzystna. Szukamy takich, przy których widnieje „Oferta dnia” albo „Okazja”. Następnie po naciśnięciu klawisza spacji pojawia się prosty i czytelny wykres informujący o poziomach cen w pozostałych miejscowościach. Dzięki temu wiemy gdzie dostaniemy najlepszą cenę.

      

Gdy już dokonamy zakupu towaru, to musimy go jakoś dowieźć do miejsca przeznaczenia. Żeby nie było nudno za każdym razem mamy do wyboru, o jaką premię za dostarczenie będziemy walczyć. Premię uzyskuje się, gdy dostarczymy towar w odpowiednim czasie. Przeszkadzać nam w tym będą różne „przeszkadzajki” w postaci niezidentyfikowanych pojazdów latających czy tez motocyklistów. Wszyscy maja na celu jedno – dorwać się do naszego ładunku. Teoretycznie mapa jest otwarta i można jechać gdzie się chce. W praktyce wygląda to tak, że mamy wytyczoną trasę, której lepiej się trzymać, jeśli nie chcemy stracić premii. Oczywiście autorzy gry pomyśleli też o skrótach uprzyjemniających rozgrywkę i skracających trasę. Dodatkowo będziemy otrzymywać dodatkowe wynagrodzenie za każdą stłuczkę i inne zniszczenia, które popełnimy. Jednak tracimy to wszystko, jeśli nie dojedziemy na czas. Warto zauważyć, że gdy nasze auto obrywa to obniżają się jego osiągi a po pewnym czasie spod maski zaczyna lecieć dym. Jednak, gdy tylko dojedziemy do celu wszystkie zniszczenia w magiczny sposób znikają. Oprócz premii za dojazd jest również premia za parkowanie. Otóż wjazd do punktu handlowego jest kręty i stoją tam różnorakie przeszkody. Należy tak wymanewrować ciężarówką, by w nic nie uderzyć i zmieścić się w czasie.

      

Jak już wspomniałem w składzie można zmodernizować naszą brykę. Zbyt dużego wyboru jednak nie mamy, bowiem modernizacja ogranicza się do zmiany przyczepy, przemalowania kabiny oraz dokupienia kilku modyfikacji (turbo, zwiększenie wytrzymałości itp.). Zakup nowej przyczepy jest bardzo dobrą inwestycją, bowiem na początku dysponujemy marną lawetą, którą możemy przewieźć jedynie najtańsze produkty. Możemy ją zamienić na chłodnię lub cysternę, które pozwalają na przewiezienie innych, droższych produktów, na których można więcej zarobić. Dodatkowo można przewozić jeden z towarów nielegalnych takich jak substancje radioaktywne czy też tajne rządowe plany. Można na nich dodatkowo zarobić, lecz w przypadku zatrzymania przez policję są one rekwirowane. Jeśli jesteśmy już przy policji to warto wspomnieć o tym, ze niby jest, ale tak naprawdę nawet, gdy nas ściga to nie przeszkadza ona nam zbytnio. Bowiem jaki radiowóz wytrzyma zderzenie ze sprawiedliwością na 18 kołach ;).

      

Oprócz standardowych tras z miasta do miasta są również misje specjalne. Znajdziemy je w barach gdzie oprócz przysięgłych do przekupienia są mili barmani bądź barmanki, które od czasu do czasu mają dla nas jakieś zlecenie. Niestety te zadania, choć dobrze płatne najczęściej ograniczają się do prostej przejażdżki po zamkniętej trasie zaliczając punkty kontrolne.

      

Jeśli chodzi o oprawę graficzną gry to jest ona wszystkim, czego można spodziewać się po w miarę dobrze zrobionej grze niskobudżetowej. Znaczy to ni mniej ni więcej, że jest poprawna, lecz nie powala. Spowodowane jest to pewnie faktem, że gra przygotowywana była również na konsole. Jeśli chodzi o oprawę dźwiękową to musze przyznać, że tutaj się trochę bardziej postarano. Już muzyka, którą słychać w menu głównym nastraja pozytywnie. Zainspirowani serią GTA autorzy gry udostępnili nam kilka stacji radiowych, których można słuchać w czasie krótkich przejazdów między poszczególnymi miejscowościami. Natomiast, jeśli chodzi o głosy postaci, które spotykamy w czasie gry to jestem z tego bardziej niż zadowolony. Widać, że osoby podkładające głosy wczuli się w swoje postaci.

      

Jeśli chodzi o polską wersję językową to przetłumaczono tylko napisy. Problem w tym, że napisów poza menu gry nie ma zbyt wiele. Dodatkowo nie doszukałem się nigdzie opcji wyświetlania napisów w czasie kwestii dialogowych, więc przynajmniej elementarna znajomość angielskiego jest wymagana by spróbować wczuć się w grę. Najbardziej w tej polonizacji nie spodobał mi się sposób przetłumaczenia nazw miejscowości. Jest to ewidentny przykład tłumaczenia po łebkach bez oglądania się na kontekst. Jak inaczej nazwać takie nazwy miast jak „Ładny widok” albo „Komarowo”.

      

Podsumowując. Jaki jest Big Mutha Truckers 2? Na dłuższą metę nudny. Na początku gra się ciekawie i bezstresowo. Chwilę później gra się równie bezstresowo lecz już mniej ciekawie. Zwłaszcza, gdy po raz setny będziemy pokonywać tą samą trasę. Komu mógłbym polecić ta grę? Chyba jedynie osobom, które naprawdę nie mają, co zrobić z wolnym czasem. Nie jest to zła gra, lecz jej poziom osiąga w porywach jedynie stany średnie.

Info:

Gatunek: Zręcznościowa
Oficjalna strona gry: www.bigmuthafuckers2.com
Producent: Eutechnyx
Wydawca: Empire Interactive
Wydawca PL: Cenega
Cena: 29,90 zł
Ceneo

Wymagania:
Procesor: Pentium III 800 MHz
Pamięć: 256MB RAM
Karta grafiki: GeForce 3
Napęd: CD-ROM 4x
Miejsca na HDD: 1GB
System operacyjny: Windows 98/ME/2000/XP

Składam podziękowania za współpracę firmie Cenega Poland

Marcin „joszko” Brzeski

Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Digg
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Gwar

Powiązane:

  1. Będzie Little Big Adventure 3?
  2. Premiera trzech tytułów od Cenegi w rewelacyjnej cenie!
  3. Nie ma planów na Little Big Planet 2
  4. XBOX 360 BIG STAR GAME-PARTY w Tychach!
  5. Ostra zima w środku lata – Lost Planet trafia na PC!


Voodoo Guild on Facebook


« »

Zostaw komentarz